Wstałem dość wczesnie… jak na poranek bez budzika i jak na mnie. Koło 8! Misiowa oczywiście wstała wcześniej, ona zawsze wstaje wczesniej a potem narzeka, że wstała „za wczesnie”. Zastałem ją przy komputerze, czytającą ważne informacje na plotek.pl. W domu bałagan. W kuchni wygląda jakby świnie się tamtendy przechadzały. Wszędzie tony kurzu.
Misiowa poszła do pracy a ja zabrałem się za posprzątanie tego syfu. Zmieniłem pościel w sypialnie, wessałem syfioze z podłogi do odkurzacza, zapakowałem zmywarkę, itd. Jest trochę lepiej ale do doskonałości trochę brakuję. Cały czas Misiowa uważała, że za bałagan w domu jest odpowiedzialny mały Miś, ale jego tygodniowa nieobecność w domu pokazuje, że to nie jego wina. Winny jest brak sprzątania po sobie. Kubki walają się wszędzie. Ciuchy tak samo. Nic nie leży na swoim miejscu… Koszmar! Będe musiał zrobić z tym coś, bo dalej tak żyć się nie da. Też jestem bałaganiarzem, ale są jakieś granice. Misiowa zostawia za sobą zasyfienie, którego nie potrafiłbym stworzyć nawet, gdybym się bardzo postarał. Po południu postaram się jeszcze powycierać mopem podłogi, a teraz mam robotę. Pilną. Więc spadam…
12
mar
08
Misiowa to czyta?
Oczywiście że czyta! Dlaczego Cię to zaciekawiło?